czwartek, 10 sierpnia 2017

Potworne wyzwanie #1 atak podwodnego świata

Witajcie Kochane,
jakiś czas temu czytałam posta u Ewci (Biżuteryja) i wspomniała Ona o Potwornym wyzwaniu. Z ciekawości zajrzałam i zakochałam się w syrenkach i rybkach. Długo się nie namyślając zakupiłam owe digiski w sklepie Papierowy Potwór - syrenki tu i rybki tutaj Wydrukowałam sobie po kilka sztuk, uprzednio oczywiście zapytałam czy tak można - wiecie jak się nie znam to wolę zapytać. Pokolorowałam syrenki i heja! jak mnie najszło to macie dowód poniżej ile tego naprodukowałam a i Szymek wpierw obojętny na koniec drapnął mi syrenkę:


Iście wakacyjne klimaty - wylegiwanie się na piasku - prawdziwym znad morza:



A tą bazę zrobiłam dawno temu i nie miałam na nią pomysłu aż pojawiły się syrenki:


No i wiadomo, jak syrenki to i woda - z bibuły prasowanej - i muszelka z perełką:


Muszelka jest prawdziwa. Perła nie :P


Kiedyś kupiłam zeszyt dla tej okładki :)


Nie mogło zabraknąć oczywiście shaker card. Tło i folijka są z naklejek :))) Jak widzicie u mnie nic się nie marnuje tylko dostaje drugie życie:




 I jeszcze jedna kartka z "wodą":



A Szymuś tak chodził i zaglądał. Co Go pytałam czy też chce robić to mówił, że nie. Nie to nie, nic na siłę. Aż na sam koniec drapnął ostatnia syrenkę i bibułę, i zaczął kleić morze :) Wyciął sobie rybki, pomalował i obrokacił konkretnie :) nawet meduzie się dostało. A potem mówi, że chce napis. To dałam Mu kawałek scrapaka, jedną moją kartkę i mówię: pisz! No i napisał - Poczuj luz :) he he he bo akurat EsKa nas zamęczała piosenką Bednarka o takim właśnie tytule :)




Skończył kartkę i szukał kolejnej syrenki. Ale się zmartwił, że to już koniec. Mamy nowe wydrukowane więc będziemy jeszcze malować - chyba, że Mu zapał minie. Wiadomo.

Prawda, że zaszalałam? Ale co ja poradzę, jak mnie coś najdzie to nożyczki rozgrzane do czerwoności, bo nie nadążają za głową :)

Banerek do Potwornego wyzwania #1:


Jest jeszcze trochę czasu, więc może i Wy coś zmalujecie?
My malowaliśmy zwykłymi kredkami Bambino i świecówkami. Do tego trochę (albo z lekka więcej) kleju z brokatem i gotowe :)

Dziękuję Wam, za komentarze pod poprzednim postem.

Życzę Wam miłego dnia Kochane :*
Buziaki
Ania

12 komentarzy:

  1. Super! Bardzo mi się podoba ten podwodny świat :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No, faktycznie zaszalałaś :) I nawet Szymuś się skusił :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Praca Szymusia godna pochwały, jak na takiego małego chłopczyka wyszło super!Prace mamy też śliczne! Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem pod ogromnym wrażeniem prac..;) Karteczki są śliczne..;) pozdrawiam..;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jupi! Ale fajne!!! Oczywiście mam swoje faworyty, ale nie zdradzę:-D Szymcio- brawo!!!
    Dziekuję za udział w wyzwaniu!!! Bzuiaki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu kartki są mega od razu mi się humor poprawił. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu, piękne karteczki wykonaliście w duecie, prawdziwie morski klimat.
    Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajowe karteczki, pomysł z morzem rewelacyjny. Brawa dla Szymka!

    OdpowiedzUsuń
  9. Niewątpliwie Szymuś powinien zdobyć wyróżnienie w wyzwaniu- wzruszam się na widok prac małych rączek <3 Aniu, fantastyczne i niepowtarzalne prace poczyniłaś- i Tobie życzę powodzenia i całuję :) <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne karteczki :) Szymek poszedł ślady Mamusi... Ma chłopak talent 😍

    OdpowiedzUsuń
  11. no fakt poszalałas! :)
    fajnie, że ,że młodzież tez nabiera zapału :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję serdecznie za odwiedzenie mojego bloga. Zapraszam ponownie i pozdrawiam :)